Zakopane
Świadomość, że jedzie się do Zakopanego, wystarczy, aby wprawić człowieka w podniecenie. To miasto-legenda, kurort nieustannie modny od dziesięcioleci, stolica Tatr, a zimą całej Polski, miejscowość odznaczająca się niepowtarzalną atmosferą. To jednocześnie miasto interesujących ludzi, tolerancyjnych mieszkańców, zaskakujących zdarzeń, miasto budujące swoje dzieje nie na ważnych wydarzeniach, a na epizodach, w których mają udział znakomitości minione i współczesne. Goście odkrywają Zakopane rozkrzyczane kolorowym tłumem paroma rzędami niewysokich kamienic, przeważnie z początku wieku, przy Krupówkach i częściowo przy ul. Kościuszki stoją wille, pensjonaty, domy jednorodzinne i chałupy. Jak widać, owa miejskość nie zasadza się ani na rozmiarach domów, ani na szerokości ulic, lecz ma uzasadnienie w niepowtarzalności tego miejsca. Nic w tym dziwnego -Zakopane wyrosło z niewielkiej wioski, a właściwie z kilkunastu osiedli rolniczych i pasterskich rozrzuconych między Tatrami a Gubałówką. Właściwie gdyby nie Tatry, nie byłoby Zakopanego - piękno tatrzańskiej przyrody, jej częściowo zachowana dzikość przywołuje w powszechnym mniemaniu archetyp pradawnego środowiska. Niegdyś miasto wsławiło się jako uzdrowisko, ale tak naprawdę zaistniało jako miejscowość... przemysłowa.